Książniczka czyta – GRAAAAAAUUUUUUUŁRRRR

Trochę sobie ta książka postała na półce, zanim Isia do niej dorosła, ale Matka po prostu musiała ją kupić, bo Matka uwielbia ilustracje Benjamina Chauda. Chaud zilustrował m.in. serię o Pomelo, trylogię o rodzinie Aiszy, Lalo, Babo i Binty, dwie książki o Uno i Matim oraz „Żegnaj, Skarpetko” i „Wierzcie w Mikołaja” (ta ostatnia dla nieco starszych dzieci i jeszcze jej nie mamy). Wszystkie wydało moje ulubione wydawnictwo Zakamarki. Kolejne trzy książki opublikowało Wydawnictwo Dwie Siostry, w tym właśnie „Misiową piosenkę”.

Tuż przed zapadnięciem w sen zimowy mały niedźwiadek dostrzega pszczołę, a jak wiadomo, gdzie pszczoły – tam miód. Niedźwiadek porzuca bezpieczne miejsce u boku śpiącego taty, żeby ruszyć za pszczołą w pogoń, zaś Tata Niedźwiedź musi zostawić cieplutkie miejsce w gawrze, żeby z kolei gonić za synkiem. Ta podwójna gonitwa zaprowadzi ich do wielkiego miasta, na ruchliwe ulice, do zatłoczonych budynków, a w końcu… na scenę.

Mnóstwo w tej książce szczegółów, można ja naprawdę długo oglądać, a znalezienie Niedźwiadka i jego pszczoły może zająć sporo czasu nawet dorosłym czytelnikom. Na uważnych oglądaczy czekają niespodzianki, np. spomiedzy drzew wyskakują bohaterowie inej książki Chauda, czyli „Żegnaj, Skarpetko”, o, tu:

IMG_3793

Ilustrator (a zarazem Autor) to postać tej klasy, że każdą jego książkę można kupować  ciemno, wystarczy wybrać odpowiednią chwię 😉 Wydawnictwo określiło kategorię wiekową na 3+ i u nas właśnie okolice trzech latek to idealny moment na „Misiową piosenkę”.

Benjamin Chaud
Misiowa piosenka
tłum. Jadwiga Jędryas
Wydawnictwo Dwie Siostry
Warszawa 2013

Reklamy