Książniczka czyta – Najlepsza lektura na Dzień Dziadka

Jedna z naszych najpiękniejszych i najbardziej ukochanych książeczek to „Lato Stiny” Leny Anderson, wydana przez nieocenione wydawnictwo Zakamarki. Szkoda, że nie udało mi się wcelować wpisem w Dzień Dziadka, bo to po prostu idealna lektura na to święto, a mam wrażenie, że dziadek jest postacią zdecydowanie zbyt często pomijaną w dziecięcej literaturze.

Mała Stina spędza wakacje w domku dziadka na wyspie. Dom dziadka jest mały, drewniany i przytulny, a życie w nim pełne prostych przyjemności. Chodzenie na bosaka po trawie i przybrzeżnych głazach, zbieranie tego, co wyrzuciło morze (to pasja Stiny, którą dziadek nazywa poszukiwaczką skarbów). Wspólne wyprawy łódką, wspólne posiłki, wspólne rytuały. Podziwianie sztormu (uwaga! w takich chwilach lepiej nie być samemu!) i wizyty u sąsiada obdarzonego bogatą wyobraźnią (nie przypadkiem zwanego Bujdą). Każdy dzień jest przygodą.

IMG_3784

Piękna jest tu i forma, i treść. Nastrojowe ilustracje w błękitnej tonacji oglądam za każdym razem z takim samym zachwytem, tchną spokojem. Każda z nich zajmuje dwie strony, więc maluchy też mają co podziwiać.

Grupa wiekowa odbiorców wg wydawnictwa to 3+, ale my zaczęliśmy czytać dużo wcześniej, chyba jakoś wkrótce po drugich urodzinach, od pierwszego opowiadania o sztormie, które wydawało mi się prostsze. Książka od razu trafiła na naszą prywatną listę ulubieńców i nie schodzi z niej do dziś. Na szczęście to jedna z tych wyjątkowych książek, które Matka jest w stanie czytać sześć razy jednego dnia, i nie ma ochoty wyrzucić lektury za okno…

Lena Anderson
Lato Stiny
tłum. Agnieszka Stróżyk
Zakamarki
Poznań 2013

Lena Anderson ilustrowała także Rok z Linneą oraz Linnea w ogrodzie Moneta, obie lektury urocze, ale już dla starszych dzieci.

Rozmówki domowe cz.1

Sobota. Matka szykuje obiad. Isia jeździ po domu na swoim rowerku biegowym. Tata wyciąga odkurzacz.

Isia: Mamo! Tata chce mnie rozjechać!

Tata: Tak! Na płasko!

Isia: Tato, ja nie chcę być płaska, nie zjem obiadku, jak będę płaska, nawet nie dosięgnę miski, jak będę płaska, bo się nie odkleję od podłogi. Ja nie chcę być płaska, chcę być ładna i pachnąca. Mamo, tata chciał mnie spłasnąć. On myślał, że jestem paprochem. Tata! Nie rozjechaj mnie!